POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 6 (2944) z dnia 2014-02-05; s. 28-29

Społeczeństwo

Joanna Podgórska

Już nie wierni

Konstytucja gwarantuje nie tylko wolność wyznania, ale także prawo do wolności od religii. Potwierdzają to ostatnie decyzje polskich sądów: instytucje państwowe nie powinny automatycznie zakładać, że każdy Polak to katolik.

Kilku proboszczów w Polsce dostało właśnie pisma od generalnego inspektora ochrony danych osobowych, nakazujące dokonanie adnotacji w księdze chrztów, że obywatel X nie jest już członkiem Kościoła katolickiego. Niby drobiazg, ale tak naprawdę dowód na to, że w Polsce prawo kanoniczne nie jest nadrzędne wobec państwowego. Sądowa batalia, by to potwierdzić, trwała trzy lata.

Zamieszanie wokół apostazji zaczęło się jeszcze w 2006 r., gdy do parafii i kurii biskupich zaczęły spływać oświadczenia o wystąpieniu z Kościoła katolickiego. Duchowni byli zdezorientowani. „Wydawało się, że w tej kwestii trudno Kościół po dwóch tysiącach lat zaskoczyć. Okazało się, że jednak można. Najwyżsi dostojnicy kościelni przyznają, że tzw. apostazja na życzenie to zjawisko nowe” – pisał „Nasz Dziennik”. Przez wieki apostazja, czyli odrzucenie wiary, było najcięższym przestępstwem kościelnym i skutkowało ekskomuniką oznaczającą cywilną śmierć.

Teraz Kościół zaczął mieć problem z wiernymi, którzy sami w pisemnych deklaracjach ...