POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 7 (2388) z dnia 2003-02-15; s. 31-33

Kraj / Podkarpackie łupy polityczne

Jagienka Wilczak

Kabaret Rzeszów przedstawia

W podkarpackim samorządzie objawiła się kadrowa wszechmoc trójcy koalicyjnej SLD-PSL-Samoobrona. Koalicja jest partnerska, więc decyzje o obsadzie stanowisk podejmowane są w duchu demokracji. W tym duchu ważne stanowiska w województwie objęli m.in.: syn posłanki, jej handlowy partner, kilka osób karanych za różne przestępstwa i inni towarzysze.

Siła koalicji jest bezdyskusyjna, choć nie porażająca, wynosi 1 mandat: 17 głosów dla koalicji, 16 dla opozycji. Ale to wystarczy. Krzysztof Martens, szef podkarpackiego SLD, przyznaje, że tego właśnie chciał, władzy. Dzięki niej może realizować swoją koncepcję zmian. Przez 12 lat Podkarpaciem rządziła prawica tak skutecznie, że powstało tu czarne zagłębie. Prawica była jednak wewnętrznie skłócona. Choć wszyscy byli z etosu, to jednak z różnych pni. Cierpiało na tym województwo.

Dziś przyszedł czas, żeby zmienić rzeczywistość i Martens wie, co chce zrobić. Zreformować system służby zdrowia, zadbać o fundusze europejskie i rozwój Euroregionu Karpaty.

Martens znany jest na świecie jako mistrz brydża sportowego, w Polsce – jako były felietonista „Gazety Wyborczej”, w regionie – jako były sympatyk Unii Wolności, łebski strateg i współtwórca wyborczego sukcesu SLD. Ale również jako wierny żołnierz Wiesława Ciesielskiego, lokalnego barona SLD, który obejmując posadę wiceministra finansów w rządzie Millera przekazał schedę w pewne ręce. – ...