POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 15 (3054) z dnia 2016-04-06; s. 95

Kultura / Kawiarnia Literacka

Piotr Paziński

Kadysz za los utracony

Powiedział kiedyś: „Nawet jeśli mówię o czymś zupełnie innym, mówię o Auschwitz”, i była w tym jakaś głęboka prawda o literaturze drugiej połowy minionego, upiornego stulecia. Teraz Imre Kertész dołączył do Borowskiego, Celana, Leviego, Améry’ego, Wojdowskiego i wielu innych ocaleńców z Zagłady i Auschwitz, którzy dali świadectwa zamordowanego życia. Dołączył, ale na nieco innych prawach – jako człowiek sędziwy, rozstawszy się z tym światem w sposób naturalny, nie – jak tamci – śmiercią samobójcy. Nie spodziewam się, byśmy znaleźli klucz do tej decyzji, chociaż sam Kertész nieustannie go podsuwał, pisząc o utraconym losie, życiu jako samobójstwie, życiu, „które nie nadaje się do tego, by ciągnąć je dalej”. Po katastrofie inaczej pisać się nie dało, a przynajmniej Kertész inaczej pisać nie umiał, wciąż zanurzając się w koszmarze przeszłości i zarazem uporczywie trzymając się życia.

W przypadku autorów, dla których głównym i zasadniczym tematem jest Zagłada, a więc krańcowy przypadek katastrofy, gdzie substancjalnej nicości jest znacznie więcej niż ...

Piotr Paziński – pisarz, filozof, redaktor naczelny „Midrasza”, badacz związany z Uniwersytetem Muri im. Franza Kafki. Zajmował się „Ulissesem” Jamesa Joyce’a (książka „Labirynt i drzewo”, 2005 r., oraz przewodnik „Dublin z Ulissesem”, 2008 r.), następnie ogłosił dwa tomy własnej prozy: „Pensjonat” (2009 r.) i „Ptasie ulice” (2013 r.), a ostatnio tom esejów „Rzeczywistość poprzecierana”. Laureat Paszportu POLITYKI i Europejskiej Nagrody Literackiej.