POLITYKA

Poniedziałek, 25 marca 2019

Polityka - nr 47 (3187) z dnia 2018-11-21; s. 13

Ludzie i wydarzenia / Świat

Kalifornia płonie

Trwające od początku listopada pożary lasów w Kalifornii pochłonęły już co najmniej 76 śmiertelnych ofiar, a liczba ta może jeszcze znacznie urosnąć, gdyż kilkaset osób uznaje się za zaginione. Spłonęły całe miasteczka, m.in. miejscowość o nazwie Paradise (Raj), w sumie ponad 12 tys. domów. To jedna z największych klęsk żywiołowych w historii stanu, a może i USA. Prezydent Trump obwinił o nią administrację stanową, która jakoby źle zarządzała lasami (i nie grabiono tam liści, jak na przykład robi się to w Finlandii – tłumaczył prezydent), choć zdaniem ekspertów przyczyną była susza, bardziej dziś dotkliwa w rezultacie zmian klimatycznych. Prezydent jednak nadal sceptycznie – jak powiedział w Kalifornii – odnosi się do tezy, że zmiany te spowodowane są przez emisję gazów ze spalania paliw kopalnych. I nowym szefem federalnej Agencji Ochrony Środowiska mianował byłego lobbystę na rzecz przemysłu węglowego.

Ponieważ kataklizm szaleje niedaleko Hollywood, ucierpiały także domy kilkorga gwiazd filmowo-telewizyjnych i ...