POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 19 (3109) z dnia 2017-05-10; s. 76

Kultura / Afisz / Na ekranie

 J.W.

Kanibale w Calais

4/6

Martwe wody (Ma Loute), reż. Bruno Dumont, prod. Francja, Niemcy, 122 min

Wielbiciele serialu kryminalnego „Mały Quinquin” Bruno Dumonta, oglądając jego najnowsze dzieło „Ma Loute” – surrealistyczno-operetkowy ni to horror, ni to antyromans – doszukają się zapewne wielu podobieństw. Francuski reżyser świetnie się poczuł w roli satyryka i wizjonera operującego czarnym humorem, żonglującego martwymi konwencjami, które układają się w zabawny, choć czasami nudnawy pastiszowy kalejdoskop. Tym razem jednak ta układanka absurdalnie udziwnionych scen tworzy mieszankę wybuchową rozsadzającą nie sam gatunek, tylko dobrze zakonserwowany mit o upadku ancien régime’u.

Co prawda rzecz dzieje się nie w czasach rewolucji francuskiej, tylko na początku XX w. w chłodnych, nadmorskich okolicach Calais, niemniej od początku wiadomo, że to odbicie w krzywym zwierciadle. Zdegenerowaną arystokrację parodiują francuskie gwiazdy: Fabrice Luchini, Juliette Binoche, Valeria Bruni Tedeschi, Jean-Luc Vincent, a nienawidzący ich lud charakterystyczni aktorzy amatorzy. Jedni i drudzy wyglądają na mocno stukniętych. Nie dość, że są ucharakteryzowani na figury woskowe z gabinetu osobliwości, to jeszcze prześcigają ...

Skala ocen: 1 (dno) – 6 (wybitne)