POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 29 (3169) z dnia 2018-07-18; s. 87

Felietony / Chutnik Plebanek

Sylwia ChutnikGrażyna Plebanek

Kanikuła, czyli psie syny

Upał drażni, upał wkurza, upał czasem nas oburza. Inspiruje – do pisania wierszem, do biegania brzegiem morza, do kochania. Ech, obudzić się i mieć w głowie pustkę: nie wiedzieć, co się będzie robiło w ciągu dnia. Nie mieć kalendarza, nie odpisywać na maile. Zniknąć. Patrzeć pół godziny na mrówkę przenoszącą ziarnko piasku niczym siłacz mocujący się z ciężarami. Doświadczyć napływu myśli o wszystkim i o niczym. Cieszyć się nimi, a najbardziej tym, że nie trzeba mieć wyrobionej opinii na żaden temat.

Kiedy sędzia Małgorzata Gersdorf wybrała się na urlop, Włodzimierz Cimoszewicz zagrzmiał, że nie czas na odpoczynek, bo Polska tonie! Podobnie było z Barbarą Nowacką po głosowaniu obywatelskiego projektu legalizującego aborcję. Wtedy część opozycji denerwowała się, że Barbara wybrała rodzinę zamiast pikiety. Do licha, nasz kraj ciągle czegoś od nas chce, tu trzeba być na posterunku non stop, ledwo człowiek otworzy rano oczy, a już jakaś paskudna niespodzianka. Właściwie nie powinniśmy chodzić spać, bo przecież część ustaw gł...