POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 18 (18) z dnia 2018-12-12; Pomocnik Historyczny. 8/2018. Polacy i Niemcy. Tysiąc lat sąsiedztwa; s. 71-75

Jerzy Kochanowski

Kapitał i przemyt

Bezkrwawa wojna, która wyszła Polakom na dobre, czyli parę (anty)mitów o polsko-niemieckich stosunkach gospodarczych w dwudziestoleciu.

Polsko-niemieckie kontakty gospodarcze w dwudziestoleciu to nie wyłącznie Polnische Wirtschaft (art. s. 52) i wojna celna. Film Janusza Kidawy-Błońskiego „Grzeszny żywot Franciszka Buły” (1980) przypomina, jak np. istotnym składnikiem codzienności międzywojennego Górnego Śląska był przemyt. Historia i geografia nie tylko bowiem antagonizowały Polaków i Niemców, ale także skazywały na współpracę, gdy zaś decydowała nie wielka polityka, lecz zwykli ludzie, a zwłaszcza spodziewany zysk, udawało się osiągnąć obopólnie korzystny kompromis.

Podgryźć niemiecki kapitał

Najwięcej niemieckiego kapitału było oczywiście na Górnym Śląsku, nie brakowało go jednak w przemyśle ciężkim i elektrotechnicznym, górnictwie, energetyce czy bankowości również w innych częściach II RP. Nic dziwnego, że strona polska próbowała od początku niepodległości minimalizować jego stan posiadania. Najbardziej wyrafinowane strategie stosowano tam, gdzie skala przedsiębiorstw, interesów i tym samym konfliktów była największa – na Górnym Śląsku, którego kopalnie i przemysł miały ...