POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 38 (2976) z dnia 2014-09-17; s. 66-68

Nauka

Leszek Pacholski

Kariery lewarowane

Nauka coraz bardziej przypomina przemysł, który głównie zajmuje się produkcją punktów, indeksów i rankingów napędzających kariery naukowców i instytucji badawczych. Przy cichej akceptacji środowiska.

W 2010 r. „Times Higher Education” (THE), prestiżowy brytyjski tygodnik specjalizujący się w problematyce szkół wyższych, ogłosił kolejny ranking uniwersytetów. W czołówce zaskoczeń nie było. Uniwersytet Harvarda zajął pierwsze miejsce, za nim Caltech, MIT, Stanford i Princeton. Sensacją i okazją do wielkiego świętowania okazało się natomiast sklasyfikowanie na 147 miejscu – ex aequo z Uniwersytetem w Uppsali i przed Politechniką w Delft – Uniwersytetu Aleksandryjskiego. Jeszcze bardziej zaskoczyło jego czwarte miejsce – przed Uniwersytetami Harvarda i Stanforda – w kategorii „wpływ na badania”, czyli w liczbie odwołań w publikacjach naukowych do osiągnięć pracowników egipskiej uczelni.

Mohamed El Naschie i Ji-Huan He

Dokładniej mówiąc, cytowań jednego pracownika. Tak wysoka pozycja uniwersytetu w rankingu była rezultatem przywołania ponad 320 publikacji tego samego autora – Mohameda El Naschiego – w czasopiśmie „Chaos, Solitons and Fractals”, którego El Naschie był redaktorem naczelnym. Należy ono do jednego z największych i najbardziej cenionych wydawnictw naukowych – Elsevier.

Ciekawe, że w chwili ogłoszenia ...

Zobacz także

Margines oszustów