POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 21 (3161) z dnia 2018-05-23; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Ewa Siedlecka

Kary za wyroki

Minister-prokurator Zbigniew Ziobro wyznaczył, a Krajowa Rada Sądownictwa zaakceptowała 126 sędziów do sądów dyscyplinarnych pierwszej instancji. Do tej pory sędziów losowano. Teraz wyznacza ich minister.

Część z wyznaczonych nie chce sądzić dyscyplinarek, ale minister wyznaczył – i kropka. A to nie będzie miła rola, bo wszyscy spodziewają się, że partia rządząca zechce wykorzystać sądy dyscyplinarne do wymiany kadr (wydalanie z zawodu) i do zastraszania sędziów wydających niewłaściwe – zdaniem władzy – wyroki. Sędzia Dominik Czeszkiewicz z Suwałk, który uniewinnił działaczy KOD, dostał niedawno zarzut dyscyplinarny: nie przesłuchał natychmiast, ale z kilkudniowym poślizgiem, dziewczynkę, którą próbowano porwać. Planowano mu też postawić zarzut biegania w godzinach pracy, ale odstąpiono od pomysłu.

A tych jest więcej. Np. wyciąganie konsekwencji za udział sędziów w „łańcuchach światła” i innych zgromadzeniach w obronie praworządności. Domagała się tego publicznie doradczyni prezydenta Zofia Romaszewska. Podczas pierwszego roboczego posiedzenia Krajowa Rada Sądownictwa „dobrej zmiany” zajęła się tematem „publicznej działalności sędziów”, na wniosek przedstawiciela prezydenta w KRS, byłego sędziego TK Wiesława Johanna, który stwierdził: „Te działania mogą być ...