POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 14 (2498) z dnia 2005-04-09; s. 38-41

Kraj / Prtyjne skarbonki

Marek Henzler

Kasa na kiełbasę

Zbliża się sezon wyborów, a także referendum w sprawie konstytucji europejskiej. To nie tylko pojedynek na idee, ale też na pieniądze. Partie polityczne muszą wysupłać na kampanie dziesiątki milionów złotych. Skąd je wezmą?

Z punktu widzenia partyjnych skarbników życie polityczne wygląda prosto: wybory do parlamentu to sama przyjemność i czysty zysk (oczywiście zakładając sukces); prezydenckie – w każdym przypadku finansowa klapa, ale być może późniejsze możliwości, żeby się odkuć w przypadku zwycięstwa; kampanie referendalne zaś to tylko symbolika, czyli pieniądze wyrzucone w błoto.

Do niedawna partie polityczne mogły swoje wydatki pokrywać z zysków z prowadzonej działalności gospodarczej. Ten styk polityki i biznesu rodził jednak korupcyjne pokusy. Dlatego w 2001 r. partiom zakazano takiej działalności i nałożono na nie obowiązek prowadzenia jawnej gospodarki finansami (obwarowany sankcjami do wykreślenia z rejestru partii włącznie). W zamian, poza wcześniej już im wypłacaną dotacją, partie uzyskały także prawo do subwencji (patrz ramka).

Od 2001 r. partie i komitety wyborcze otrzymały z budżetu ok. 245 mln zł. Ostatnio po 116 tys. zł za każdy obsadzony mandat w Parlamencie Europejskim.

O ile dotacja (czyli rekompensata kosztów ...

ABC skarbnika

• Partiom politycznym i komitetom wyborczym za każdy zdobyty mandat posła i senatora przysługuje dotacja z budżetu. W 2001 r. dotacja za jeden mandat wyniosła 111 671,20 zł. Dotacja przysługuje także za mandaty do Parlamentu Europejskiego.

• Partie, które w wyborach do Sejmu otrzymają 3 proc. ważnie oddanych głosów, jak i te, które w ramach zawiązanej koalicji zdobędą co najmniej 6 proc. głosów – mają prawo do wypłacanej przez 4 lata kadencji subwencji na działalność statutową. Jej wysokość ustalana jest według degresywnej skali, od 10 zł do 1,50 zł za jeden zdobyty głos. Prawo do subwencji wygasa z końcem kwartału, w którym zakończyła się kadencja (także skrócona) Sejmu.

• Od 2001 r. partiom nie wolno prowadzić działalności gospodarczej i publicznych zbiórek. Poza środkami z budżetu (dotacją i subwencją) ich majątek może pochodzić m.in.: ze składek członków, darowizn od osób fizycznych (o wartości do 15-krotności minimalnej płacy), spadków, oprocentowania rachunków i lokat, obrotu obligacjami i sprzedaży partyjnych gadżetów. Partiom wolno także zaciągać kredyty.

• Partie mogą utworzyć fundusz wyborczy, na który ich członkom i sympatykom wolno wpłacić do 15-krotności minimalnej płacy. Jeśli w tym samym roku odbywają się więcej niż jedne ogólnokrajowe wybory lub referenda (jak w 2005 r.), to osoba fizyczna może zasilić fundusz wyborczy kwotą do 25-krotności minimalnej płacy.

• Osobom prawnym wolno wspierać jedynie fundusz wyborczy kandydata na prezydenta (wyłącznie z zysku i do wysokości 100-krotności minimalnej płacy). W wyborach prezydenckich obowiązuje 12-milionowy limit wydatków i wolno prowadzić publiczne zbiórki.

• Za naruszenie tych przepisów grożą grzywny od 1–100 tys. zł, a nawet kara pozbawienia wolności do 2 lat.