POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 7 (2996) z dnia 2015-02-11; s. 50-52

Świat

Roman Frister

Katar ogarnia świat

Pieniądze tego emiratu znad Zatoki Perskiej w przeszłości zamieniły pustynię w metropolię, a teraz wygrywają dla Kataru mecze i finansują zamachowców samobójców w Syrii.

Jest szarą eminencją jednego z najmniejszych i najbogatszych krajów na kuli ziemskiej, najbardziej wpływową kobietą w świecie arabskim. Kupiła dla swego kraju mundial i kształtuje linię polityczną katarskiej telewizji Al-Dżazira. 54-letnia Moza bint Nasser Al Missned, matka obecnego emira Kataru, siedziała w loży honorowej stadionu, gdy Francuzi dwa tygodnie temu odbierali puchar mistrzostw świata w piłce ręcznej. Ukryta za delikatną ażurową chustą twarz nie pozwalała odczytać swego wyrazu. Na pewno nie była zadowolona.

Nie po to każdy zawodnik kupiony za granicą dla drużyny katarskiej otrzymał 17 mln dol. i nie po to opłacono kibiców na trybunach, by klaskali w odpowiedniej chwili, aby zwycięstwo wymknęło się Katarczykom sprzed nosa. W gronie bliskich przyjaciół Moza miała powiedzieć, iż w 2022 r., podczas piłkarskich mistrzostw świata rozgrywanych również w Katarze, taka „wpadka” na pewno się nie powtórzy. Pieniądze i wpływy polityczne zainwestowane w mundial znacznie przekraczają te, które wydano na mistrzostwa szczypiorniaka.

Wieloletnie doświadczenie polityczne nauczyło byłą pierwszą damę Kataru, że w ostatecznym rozrachunku petrodolary zawsze wygrywają z ludzkimi sł...