POLITYKA

Piątek, 26 kwietnia 2019

Polityka - nr 31 (2969) z dnia 2014-07-30; s. 14-15

Temat tygodnia

Jacek Żakowski

Katastrofa i zestrzelenie

W spiskowej teorii wszystko się ze wszystkim łączy, a historia się złowieszczo powtarza. W rzeczywistości zawsze jest inaczej.

Widzieliście okładkę tygodnika „wSieci” z 21 lipca? Pod winietą dwa spore zdjęcia. Na górze dogasające szczątki samolotu i napis „17 LIPCA 2014 r., BOEING 777 Z TURYSTAMI 298 OFIAR”. Na dole polski samolot rządowy w locie koszącym nad czubkami bezlistnych brzóz z doklejonym w photoshopie, wyrastającym między ogonem a skrzydłem, ogniowo-dymnym grzybem. Poniżej napis: „96 OFIAR 10 KWIETNIA 2010 R., Tu-154M Z POLSKIM PREZYDENTEM”. A na środku strony czerwono na czarnym pisany dużymi literami tytuł „TAK ZABIJA PUTIN”. Mocne! I typowe.

Że tragedia B777 obciąża Putina, nie ma wątpliwości. On rządzi Rosją, która sprawiła, że część Ukrainy wymknęła się spod cywilizowanej kontroli. A to było przyczyną zestrzelenia. Reszta to detale. Co tę sytuację łączy z katastrofą smoleńską? Samolot, duża liczba ofiar i obecność Putina na kluczowym urzędzie w Rosji (w 2010 r. był premierem, dziś jest prezydentem). Nic więcej. Jedyną przyczyną katastrofy B777 było zestrzelenie. Ani załoga, ani pasażerowie nie mieli na to wpływu. Wszystko ...