POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 19 (2957) z dnia 2014-05-07; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce według Paradowskiej

Janina Paradowska

Każdy orze

Nowa konstytucja albo śmierć – zakrzyknął Zbigniew Ziobro, a w ślad za nim działacze jego partii, której przyszłość jest wielce niepewna. Zwłaszcza że o. Tadeusz Rydzyk mógł się na Jarosława Kaczyńskiego podąsać, ale przecież go skreślić całkowicie ani zastąpić Ziobrą, nie może. Kilka lat temu Jan Rokita z sejmowej trybuny wołał – „Nicea albo śmierć” (dla dodania sprawie powagi, parafrazując słynne kubańskie socialismo o muerte, co w wydaniu klasycznego konserwatysty było jednak pewną ekstrawagancją) i wtedy, w 2003 r., rzeczywiście brzmiało to nawet groźnie. Mogło wepchnąć dużą partię polityczną, czyli PO, na ścieżkę kontestowania członkostwa w Unii Europejskiej i prowokowało do naśladownictwa. Naśladowcy szybko się znaleźli w Samoobronie i Lidze Polskich Rodzin. Szczęśliwie nasza polityka nie zabrnęła wtedy w ślepy zaułek z powodu zmiany przyjętego traktatem w Nicei systemu liczenia głosów w UE. Obrona Nicei pozostała głównie wspomnieniem tamtych lat.

Dziś Solidarna Polska wołając „nowa konstytucja albo śmierć”, przywołuje dawne „skrzydlate słowa”, mimowolnie ...