POLITYKA

Sobota, 16 lutego 2019

Polityka - nr 44 (3033) z dnia 2015-10-28; s. 102

Passent

Daniel Passent

Kelnerzy historii

Co tam, panie, w IPN – sztandarowej instytucji prawicy? Jak się dowiadujemy z rozmowy z prof. Sławomirem Cenckiewiczem (tygodnik „Najwyższy Czas!”), istnieją co najmniej trzy typy historyków: niepodległościowcy, patriotyczni oportuniści oraz stronnicy frakcji jedwabieńskiej. Do tego dochodzą nieudacznicy z IPN. Ponieważ nie wszyscy czytelnicy mogą kojarzyć profesora C., warto przypomnieć, że ma on na rozkładzie Wałęsę, WSI, a w wolnych chwilach alarmował, że Instytut Pamięci Narodowej „przechodzi na pozycje lewicowe”, ponieważ wydał m.in. zbiór prac magisterskich pod wspólnym tytułem „Seks w PRL”, napisanych pod nadzorem prof. Marcina Kuli, który „relatywizuje komunistyczny totalitaryzm, patrzy z zakłamanej perspektywy i psuje jakość polskiej historii”. Jasne?

Tym razem profesor skupił się na IPN, kuźni polityki historycznej, niewyczerpanego źródła witamin dla niepokornych i nienasyconych – PP. Gargas, Gmyza, Kani, Targalskiego i innych. Skoro autentyczna prawica zdobyła władzę, to instytut ma podobno wchłonąć resort kombatantów (niektóre ugrupowania już ślą protesty), Radę Ochrony Miejsc Walki i Męczeństwa, a także projektowany urząd obrony ...