POLITYKA

Sobota, 20 kwietnia 2019

Polityka - nr 32 (3021) z dnia 2015-08-05; s. 94

Passent

Daniel Passent

Kierunek natarcia

Kiedy w 1997 r. przygotowywałem się do objęcia stanowiska ambasadora w Chile, jeden z moich przełożonych w MSZ powiedział: – Panie ambasadorze, my nie mamy do pana żadnych próśb, poza tą jedną – niech pan przywróci spokój na tej placówce, bo strasznie się tam gryzą…

W czwartek inauguracja prezydenta Andrzeja Dudy. Więc na początek, oprócz gratulacji, mam do nowego prezydenta tylko jedną prośbę: żeby zaprowadził pokój na naszej placówce, bo strasznie się tutaj gryzą. Trzymam kciuki, żeby pogoda była ładna, inauguracja udana, pod znakiem „za”, a nie pod hasłami „przeciw”.

Jestem pewien, że na trasie nowego prezydenta nikt nie będzie buczał, krzyczał „won!” ani „kłamczuch!”. To byłoby niewybaczalne. Dlaczego jestem pewien? Bo nie wierzę w przypadki. Przypadkowo to może obrażać panią Szydło jakaś pojedyncza i wściekła przekupka. Ci, którzy systematycznie zakłócali wystąpienia prezydenta „Komoruskiego” bądź premier Kopacz, ci, którzy chcieli stworzyć wrażenie, że wczorajszy prezydent miał samych wrogów, że jeździł po kraju, wzniecając ...