POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 18 (18) z dnia 2018-12-12; Pomocnik Historyczny. 8/2018. Polacy i Niemcy. Tysiąc lat sąsiedztwa; s. 25-31

Marek Zybura

Kierunek Wschód, kierunek Zachód

Czy za stosunkowo późno ukutym pojęciem Drang nach Osten krył się podbój Wschodu, czy raczej rozszerzanie cywilizacji zachodniego świata?

Limes rzymskiego cesarstwa został wyznaczony w zachodniej i środkowej Europie przez bieg Renu i Dunaju. Fakt, że późniejsza Polska nie znalazła się w tych granicach, ciąży na polskich dziejach do dzisiaj. Tak samo jak i fakt, że kiedy upadek imperium nie pogrzebał idei byłego cesarstwa jako struktury jednoczącej wspólnotę cywilizacyjną kontynentu, która zrewitalizowała się później w Świętym Cesarstwie Rzymskim (Narodu Niemieckiego, art. s. 40), to Polacy znów nie znaleźli się w granicach tej struktury, jak choćby Czesi. Choć tym razem mogło się tak było stać (i niewiele po temu brakowało, bo więzy lenne między Ottonem I a państwem Mieszka istniały). Nie zajmowałoby nas w każdym razie dzisiaj hasło polityczne, a mówiąc zasadniej – polityczny komunał, który stał się narodowym mitem pod nazwą Drang nach Osten (parcia na Wschód).

Zresztą pojawiło się ono w dyskursie publicznym bardzo późno, bo zaledwie przed półtora wiekiem, i tylko spustoszenie, jakiego dokonało w ...