POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 5 (2639) z dnia 2008-02-02; s. 108-113

Na własne oczy

Marcin Kołodziejczyk

Kilometropasażerowie

Każdej doby po torach mazowieckiego węzła kolejowego przejeżdża 695 pociągów osobowych, co daje rocznie kilkanaście milionów przebytych pociągokilometrów i kilkadziesiąt milionów przewiezionych kilometropasażerów. To podróże do pracy i z pracy – bliskość Warszawy wyzwala ciągły ruch. Historie składające się na ten tekst zostały opowiedziane przez dojeżdżających do stolicy.

Syn rzeźnika

Jestem człowiekiem twardym – u nas cała rodzina taka. Tatuś pół życia robił u masarza pod Małkinią, miał do czynienia ze zwierzętami. My świnek nie trzymaliśmy, kury tylko i gołębie. No, ale jak tatuś wracał zimową porą z roboty i tak parował w powietrzu, to ja już wiedziałem, że owinięty będzie w pasie boczkiem świeżusim albo kaszanką i czarnym prosto z kotła. Radził sobie z zaopatrzeniem. Także dzieciństwo wspominamy z bratem bardzo dobrze. Raz tatuś wraca w nocy wesoły i przynosi prosięcy łeb, ozór zielony wywalony u tej świni. Matko Boska! Piłeś! – mamusia do niego – w stodole będziesz spał! Mamusia nie chciała, żeby tatuś budził braciszka, a ja już wiedziałem, co będzie. Maniuś był wtenczas jeszcze malutki, ocknął się, zobaczył to wszystko i stracił mowę na okres od siedmiu dni wzwyż. Zacukał się. Ja nie pochwalam takiego zachowania. No, ale to miało miejsce w popularne imieniny Kazimierza, miał tatuś ludzkie prawo podokazywać. Tak samo jak ...