POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 44 (2729) z dnia 2009-10-31; s. 44-46

Rynek

Adam Grzeszak

Kilowaty dajcie, co łaska

Rosnące rachunki za prąd, gaz i paliwa każą zadać pytanie: kiedy wreszcie będzie taniej? Odpowiedź brzmi: już było. A wkrótce będziemy mieli społeczny problem ubóstwa energetycznego.

Polski prąd kryje wiele tajemnic. Na przykład: jaki jest prawdziwy koszt jego produkcji? Nawet energetycy przyznają, że ze względu na zagmatwaną sytuację ekonomiczno-prawną nie da się tego precyzyjnie policzyć. Albo inna zagadka: czy ceny dla odbiorców domowych są wolne czy regulowane? Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) Mariusz Swora uważa, że oczywiście regulowane. Dystrybutorzy upierają się, że wolne, a mimo to składają w URE wnioski taryfowe.

Wszystko za sprawą decyzji byłego prezesa URE Adama Szafrańskiego, który dwa lata temu zwolnił dystrybutorów z obowiązku zatwierdzania taryf dla odbiorców domowych (grupa G). Chwilę później sam został za to zwolniony, a jego następca natychmiast zaczął odkręcać decyzję poprzednika. Do dziś sądy nie rozstrzygnęły, czy zrobił to skutecznie. Jeśli okaże się, że nie, wówczas dystrybutorzy wystawią Skarbowi Państwa rachunki za poniesione straty. Jak twierdzą, prezes URE zmusza ich do sprzedawania energii poniżej kosztów. Wnioski taryfowe, jakie dziś składają, są więc, być może, przygotowaniem do przyszłego procesu, żeby łatwiej dowieść, ile prezes uciął z proponowanego cennika.

Wnioski ...

Załączniki

  • Z czego składa się prąd?

    Z czego składa się prąd? - [rys.] JR