POLITYKA

Sobota, 20 kwietnia 2019

Polityka - nr 50 (3190) z dnia 2018-12-12; s. 94

Felietony / Passent

Daniel Passent

Kłamstwo w ruinie

Czy jest możliwe życie publiczne bez kłamstwa, tego nie wiem. Starsi z nas byli świadkami niejednego kłamstwa, a młodsi też nie mogą narzekać na nadmiar prawdy. W Polsce Ludowej dowiadywaliśmy się, że żyjemy w najlepszym z systemów, Zachód gnije, Wschód kwitnie, my miłujemy pokój, a oni nie mogą żyć bez wojny. Dokładnie tak, jak mówił prezes Kaczyński na plenum KC PiS w Jachrance: My jesteśmy cacy, a oni są be. W karykaturach z epoki „oni” to byli otyli milionerzy w cylindrach i z cygarem, często oparci o armaty. Gdy system runął, zawaliła się też oficjalna prawda. Narodziła się prawda III RP – my jesteśmy cacy, wszystko, co pachniało „Peerelem”, nawet bary mleczne, było be. „Peerelowski” dyrektor, inżynier, oficer czy ekonomista był skażony. Kto wówczas żył, miał pecha, urodził się nie w porę i dźwigał garb przeszłości. Aż w 1989 r. nastała Trzecia RP, najlepszy okres od co najmniej dwóch stuleci, statystyki pięł...