POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 8 (2744) z dnia 2010-02-20; s. 7

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Mariusz Janicki

Klęska obcego

Ze skazania Andrzeja Leppera cieszą się niemal wszyscy. Zwolennicy Platformy przypominają, jakiego to wicepremiera miał rząd moralnego wzmożenia i oczyszczenia. Sympatycy PiS dowodzą zaś, iż nikomu nie udało się wcześniej załatwić lidera Samoobrony, musiał to zrobić dopiero prezes Kaczyński, który oddał za to nawet władzę. Gwoli ścisłości, poświęcenie nastąpiło z innego powodu: tak zwanej afery gruntowej, którą do dzisiaj Kaczyński uparcie nazywa aferą Leppera, choć ten nie dostał w tej sprawie żadnych zarzutów, a jego jedyną winą zdaje się to, że nie wziął łapówki i popsuł cały plan. Wszak sam prezes przyznał kiedyś, że posłał służby specjalne za Lepperem od pierwszego dnia jego funkcjonowania w rządzie. Nikogo specjalnie nie niepokoi fakt, że było to nielojalne i niemoralne. Przecież w świetle kamer stacji o. Rydzyka podawano mu rękę i obdarowywano dwukrotnie wysokimi państwowymi stanowiskami. Ale to wszystko wina Platformy, która nie chciała koalicji. Jak widać po dziejach Samoobrony, Platforma ledwo uszła z życiem.

<...