POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 5 (3196) z dnia 2019-01-30; s. 34-36

Społeczeństwo

Juliusz Ćwieluch

Klient nasz dzban

Polska ma świetne prawo konsumenckie. Szkoda tylko, że konsumenci nie czują, że mają jakieś prawa.

Polskie usługi i handel oglądane od zaplecza burzą stereotypowy obraz Polaka-cwaniaka. – Z perspektywy postępowań konsumenckich Polacy są narodem mało przebojowym i nieszanującym własnych praw. Zwłaszcza przy małych kwotach ludzie najczęściej odpuszczają, do sądu chodzą w ostateczności – mówi Kamil Pluskwa-Dąbrowski, prezes Federacji Konsumentów. Spora w tym zasługa przewlekłych postępowań i szeroko rozpowszechnionej opinii, że do sądu w Polsce idzie się po wyrok, a nie po sprawiedliwość. – Jednak głównym winowajcą jest niska świadomość własnych praw, a co za tym idzie bezkarność firm, które w Polsce pozwalają sobie na zagrania, jakie na Zachodzie zmiotłyby ich z rynku – mówi Grzegorz Miś, powiatowy rzecznik konsumentów we Wrocławiu.

Palące sprawy

Takiej bezkarności Grzegorz Miś doświadczył na własnej skórze. W niedzielę 24 czerwca 2018 r. nastawił piekarnik kupiony w Ikei, żeby podgrzać grzanki na śniadanie. Kilka minut później mieszkaniem wstrząsnął huk. – Choć piekarnik był elektryczny, to ...