POLITYKA

Wtorek, 20 sierpnia 2019

Polityka - nr 12 (2900) z dnia 2013-03-20; s. 28-29

Kraj

Juliusz Ćwieluch

Kłopot z wieloma zerami

15 mln zł chcieli przekazać policji ubezpieczyciele na komputerowy system obsługi wypadków drogowych. Wydaje się, że policji uda się jednak obronić przed tym kłopotem.

Trzeba uczciwie powiedzieć, że kłopot z tymi 15 mln zł policja sama ściągnęła sobie na głowę. Zaczęło się niewinnie. Komendant główny policji Andrzej Matejuk napisał list intencyjny do prezesa PZU Andrzeja Klesyka. Intencje miał szczere, bo skrupulatnie wyliczył, ile milionów traci się na tym, że drogówki nie dotknął cud cyfryzacji.

Generał Matejuk wyliczył na przykład, że w 2008 r. policjanci z drogówki przepracowali 7,5 mln roboczogodzin. Z czego 1,2 mln godzin zajęło im sporządzanie papierowej dokumentacji powypadkowej. „Oznacza to, że każdego dnia co 6 policjant ruchu drogowego będący w służbie wyłączony jest z aktywnego przeciwdziałania wypadkom i kolizjom drogowym, gdyż wykonuje czynności związane ze zdarzeniami drogowymi” – pisał komendant główny policji. Idąc tym tokiem myślenia, generał Matejuk argumentował, że wyposażenie drogówki w 2 tys. zestawów składających się z laptopa, aparatu cyfrowego i drukarki spowodowałoby skrócenie o połowę czasu, który policjanci tracą na wypełnianie dokumentacji.

Ubezpieczyciele, którzy nie byli ...