POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 45 (2477) z dnia 2004-11-06; s. 76

Kultura / Teatr

Jacek Wakar

Kłopot z Sewerynem

Krytyka przyjęła „Ryszarda II” wyreżyserowanego przez Andrzeja Seweryna w Teatrze Narodowym chłodno lub wręcz niechętnie. Nie pierwszy to przypadek kłopotów z czołowym aktorem Comédie Française.

Jacek Wakar

Nie ulega wątpliwości – Seweryn to artysta, który nie raz i nie dwa spędzał sen z powiek możnym polskiej sceny. Już lepiej siedziałby sobie w Paryżu, a nie wprowadzał zamęt w naszym teatralnym światku, w którym wszyscy od lat zajmują swoje pozycje i nie potrzebują żadnych zmian.

Tak to wygląda od kulis. Tego zwyczajny widz nie dostrzega, bo zobaczyć nie może. Publiczności z uporem podstawia się inny obraz. Niskie ukłony decydentów polskiego teatru, ćwiczących się w przemowach na temat wielkości i talentu aktora-societaire'a Comédie Française, zaproszenia na okolicznościowe koncerty, a to z okazji wejścia do Unii Europejskiej, a to dla uczczenia Dnia Papieskiego. Dobrze też wypuścić w eter informację, że Andrzej Seweryn byłby idealnym dyrektorem pogrążonego w głębokim kryzysie Starego Teatru w Krakowie i podsycając napięcie czekać na reakcję zainteresowanego. Warto też zaprosić Comédie Française i ...