POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 24 (2354) z dnia 2002-06-15; s. 94

Salon Polityki

Janina Paradowska

Kłótnie poza normą

Pod Jaszczurami

Półtora roku pobytu w Londynie nauczyło mnie, że opinie polityków, które słyszy się w rozmowach oficjalnych, często nie pokrywają się z tym, co następnie w trybie roboczym przekazywane jest członkom gabinetów czy instytucji finansowych. Jeżeli więc nasi politycy oficjalnie słyszą pochwały, to nie znaczy, że następnie nie są formułowane wobec nich i prowadzonej przez nich polityki opinie krytyczne – tak mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas spotkania w Salonie „Polityki” w krakowskim klubie Pod Jaszczurami (4 czerwca).

To przesłanie miało charakter ostrzeżenia dla naszych polityków, aby słów używanych w dyplomacji nie brali za pełną akceptację dla swoich działań. To ostrzeżenie pojawiło się oczywiście w kontekście walki rządu z bankiem centralnym i niedotrzymywania umów zawartych z zagranicznymi inwestorami. Czasem ufamy – mówiła była prezes NBP, a obecnie wiceprezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju – że coś uda się nam „zakombinować”, udając, że nie chcemy ograniczać niezależności banku, podczas gdy faktycznie ją ograniczamy. W rezultacie może się jednak okazać, że „przekombinujemy”. Są sprawy, w których opinia na Zachodzie jest niezwykle czuła. Do nich należy niezależność banków centralnych, która w Europie jest dorobkiem ostatnich 30 lat i jest wartością szczególnie chronioną.

Decyzja polityczna w sprawie przyjęcia 8 krajów do Unii Europejskiej zapadła, ale traktowanie jej jako ostatecznej, jako takiej, która w całej pełni zostanie zrealizowana, jest naiwnością – mówiła H. Gronkiewicz-Waltz. Zawsze istnieje pewien margines niepewnoś...