POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 41 (2624) z dnia 2007-10-13; s. 8

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj

 Dąb.

Klub ostatnich miejsc

Piotr Gadzinowski (SLD) został jak sam mówi „samozwańczym prezesem” klubu startujących do parlamentu z ostatnich miejsc na listach wyborczych. Sam już trzy razy dostał się do Sejmu właśnie z końca warszawskiej listy, a start do Parlamentu Europejskiego z jedynki zakończył się dla niego niepowodzeniem. W ostatnich wyborach parlamentarnych z ostatnim numerem na warszawskiej liście PO do Sejmu dostała się Julia Pitera.

Do klubu należą między innymi startujący z Gdańska Jarosław Wałęsa (PO) i Bronisław Cieślak (SLD) znany z roli porucznika Borewicza w filmie „07 zgłoś się”. – Chcemy promować świadome oddawanie głosów na konkretnych ludzi i czytanie całych list, a nie stawianie krzyżyka przy kandydacie z jedynki – wyjaśnia Gadzinowski. Jednak przyznaje, że wierzy w magię ostatniego miejsca. Podobnie jak o jedynki przy układaniu list walka toczy się też o ostatnie miejsca, bo one dają dużą szansę powodzenia w wyborach. W LiD każdy kandydat wpłaca na rzecz sztabu wyborczego 250&...