POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 10 (2494) z dnia 2005-03-12; s. 17-18

Komentarze

Joanna Solska

Klubowe życie prezesa

Wieczerzak i Dochnal próbują sterować pracami komisji śledczej

Po sobotnich zeznaniach Marka Dochnala i Grzegorza Wieczerzaka prezydent Aleksander Kwaśniewski znalazł się wobec komisji śledczej do spraw Orlenu w mało komfortowej sytuacji. Za nieprawidłowości przy prywatyzacji PZU nie odpowiada zdaniem Wieczerzaka ówczesny minister skarbu Emil Wąsacz ani premier rządu AWS-UW Jerzy Buzek, ani nawet kierujący tym rządem z tylnego siedzenia Marian Krzaklewski. Głównym winowajcą jest Aleksander Kwaśniewski i jego otoczenie, które Grzegorz Wieczerzak, były prezes PZU Życie, zeznając przed komisją śledczą nazwał klubem Krakowskiego Przedmieścia. Wieczerzak przyznaje ze skruchą, że i on swego czasu chciał do tego klubu wstąpić. Tym tłumaczy wspieranie przez PZU Życie fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Dlatego też kierowana przez niego firma zainwestowała aż na 10 lat 225 mln zł w funduszu TDA, z którym związany był Marek Belka i Sławomir Cytrycki. Namówił go do tego Piotr Majchrzak, zaprzyjaźniony z Leszkiem Millerem juniorem, także pracującym w TDA. Wieczerzak ujawnił też, że TDA miał finansować Muzę, wydawnictwo, w którym udziały ma Włodzimierz Czarzasty, a także zwią...