POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 19 (3209) z dnia 2019-05-08; s. 22-24

Polityka

Rafał Kalukin

Kluczowi obrotowi

To już kolejne wybory, w których rola PSL ma pierwszorzędne znaczenie. Tym razem stawką będzie przetrwanie wielkiego bloku opozycji do wyborów parlamentarnych. A bez ludowców na pokładzie raczej nie będzie już możliwe pokonanie PiS.

Na silnie spolaryzowanej scenie politycznej PSL pozostaje elementem wyjątkowym. To jedyne ugrupowanie przynajmniej potencjalnie zdolne do przemieszczania się ponad główną osią konfliktu. Kiedy więc dominujące siły zaczynają się wzajemnie równoważyć, orientacja ludowców okazuje się rozstrzygająca.

Nic więc dziwnego, że decydując się na start w ramach Koalicji Europejskiej, zapewnili sobie w niej status partnera uprzywilejowanego. Na wspólnych konwencjach szef Stronnictwa Władysław Kosiniak-Kamysz występuje tuż po Schetynie. Lider Platformy poważnie też traktuje jego życzenia. SLD, choć sondażowo lokuje się w podobnej kategorii wagowej, nie ma szans na takie względy. Ale to dlatego, że głosy oddane na ludowców będą się liczyły podwójnie. Dla większości elektoratu na polskiej prowincji alternatywa jest przecież prosta: PiS albo PSL. Stronnictwo będzie zyskiwać przede wszystkim kosztem prawicy. I tak samo tracić.

Bez dobrego wyniku kandydatów PSL nie ma mowy o zwycięstwie Koalicji Europejskiej w nadchodzących wyborach do PE. Można jednak mówić o sprzężeniu zwrotnym. Bo jeśli blok opozycyjny najbliższych ...