POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 39 (2977) z dnia 2014-09-24; s. 14-17

Temat tygodnia

Janina Paradowska

Kobieta nami rządzi!

Już widać, że nowy rząd, inaczej, niż to się dzieje zazwyczaj, ma raczej kredyt nieufności, zwłaszcza w mediach. Krytycy twierdzą, że Ewa Kopacz całkowicie rozczarowała, choć nie wiadomo właściwie, czego się spodziewano i gdzie nowa premier popełniła te poważne błędy.

Fakt, że prezentacja nowego gabinetu nie poszła zbyt składnie: nowa premier, czemu trudno się dziwić, była stremowana, ministrowie sztywni, odpowiedzi na trzy oczywiste pytania dziennikarzy niezbyt jasne. W oczekiwaniu na exposé nowej premier komentatorzy rzucili się na „kobiecą metaforę” dotyczącą sprawy ukraińskiej. Posypały się klasyczne nadinterpretacje („zapowiedź zmiany polityki zagranicznej”), ale przede wszystkim krytyki za „eksponowanie kobiecości”. Ten wątek, obok nieoczekiwanego awansu Grzegorza Schetyny, zdominował medialne relacje z powołania gabinetu. Zwłaszcza że frontowe stanowiska w nowym rządzie zajęły debiutantki, Maria Wasiak i Teresa Piotrowska, a w sumie w ekipie Ewy Kopacz znalazła się rekordowa, w historii gabinetów III RP liczba kobiet, bo aż sześć – wliczając w to panią premier. Co prawda to tylko jedna trzecia składu, ale jak na polskie standardy dostaliśmy faktycznie „rząd kobiet”. Właśnie – jak na polskie standardy.

Niedawno mieliśmy okazję przyglądać się, w jaki sposób nowy szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker budował swój gabinet i jak ważny był w tym procesie „czynnik genderowy”. Przyję...