POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 43 (2373) z dnia 2002-10-26; s. 16

Komentarze

Marek Ostrowski

Kocham cię (Europo) jak Irlandię

Wygraliśmy w Irlandii, obaliliśmy holenderski rząd – został kłopot z Janowskim i Lepperem

Kocham cię jak Irlandię” – ten dawny przebój zespołu Kobranocka grały od poniedziałku wszystkie radiostacje, ba, nawet sam premier nucił ten szlagwort w radiowej karaoke. Faktycznie czekając na wieści z Irlandii przeżyliśmy nockę z Kobrą (istniał w TV teatr grozy pod tą nazwą). Stawka irlandzkiego referendum była olbrzymia: powtórne „nie” mogłoby oznaczać opóźnienie poszerzenia Unii Europejskiej nawet o dwa lata, a co groźniejsze – odebranie temu procesowi jakiejkolwiek dynamiki. Na szczęście Irlandczycy zmienili zdanie i w ponowionym referendum zaaprobowali Traktat Nicejski (stosunkiem głosów 63 do 37), bez którego przyjęcie Polski i innych kandydatów do Unii Europejskiej nie byłoby możliwe. Tym razem elity irlandzkie energiczniej tłumaczyły obywatelom, że Irlandia ma „moralny obowiązek” życzliwego powitania kandydatów z Europy Środkowej. Oczywiście sama skorzystała na członkostwie – niech teraz da skorzystać innym. Przeciwnicy Traktatu tłumaczyli, że nie mają w zasadzie nic przeciwko Polsce czy innym kandydatom (poza tym, że w ogóle jest zbyt wielu imigrantów w kraju), a gł...