POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 29 (2714) z dnia 2009-07-18; s. 26-27

Kraj

Jerzy Danilewicz

Kochani, dopuszczam się przestępstwa

W Polsce w ciągu roku ponad 800 osób w wieku powyżej 60 lat popełnia samobójstwo i ta liczba stale rośnie. W listach pożegnalnych zwykle przepraszają za kłopot.

Lekarz, który wbiegł do sali nr 2 warszawskiego szpitala na Mokotowie, najpierw zobaczył starego mężczyznę. Siedział na krześle, lekko odchylony do tyłu. Z rany na szyi płynęła krew. Dopiero po chwili spostrzegł, że na łóżku obok leży kobieta. Jeszcze bardziej zakrwawiona. 85-letniego mężczyznę przewieziono na oddział ratunkowy. Przeżył. Młodsza o dwa lata kobieta, mimo reanimacji, zmarła. W męskiej marynarce policjanci znaleźli trzy klucze na kółku, listek leków – 10 sztuk Sorbonitu, numerek 49 do szatni, jeden mały kluczyk i 10 zł. Na szpitalnej szafce leżał list:

„Kochane dzieci, nadszedł czas, aby pożegnać się z tym światem”.

Na sąsiedniej metalowej szafce przy łóżku „ujawniono brzytwę z rączką koloru kość słoniowa o długości ostrza 8 cm”. Marek Z. powie później prokuratorowi, że była to jego ulubiona brzytwa, angielskiej marki Bengall, którą golił się całe życie. Ostatnio jej nie używał. Trochę się stępiła. Decyzję o zabraniu brzytwy do szpitala podjął poprzedniej nocy. Chciał skrócić męki swojej chorej ż...