POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 24 (2456) z dnia 2004-06-12; s. 40-42

Gospodarka / Wódka płynie w świat

Adam Grzeszak

Kokosy z ziemniaków

Z polską wódką – naszą narodową dumą – długo nie potrafiliśmy się przebić na światowych rynkach. Teraz zajęli się nią cudzoziemcy. Okazuje się, że sukces był na wyciągnięcie ręki.

Wpołowie lat 90. w najbardziej prestiżowych pismach amerykańskich, m.in. w „Wall Street Journal”, „New York Times” i „New Yorker”, ukazały się całostronicowe ogłoszenia o treści: „100 kilometrów na południowy zachód od Warszawy brud nadaje się idealnie do produkcji wódki”. Zdjęcia przedstawiały chłopa za pługiem ciągniętym przez konia i chatę krytą strzechą. Wbrew pozorom nie była to antypolska kampania, ale reklama mająca zachęcać do dwóch nowych polskich luksusowych trunków: Belvedere Vodka z Żyrardowa i Chopin Vodka z Siedlec. Tak rozpoczął się najbardziej oszałamiający sukces rynkowy towarów made in Poland.

W kraju wieść o reklamach wywołała oburzenie, tymczasem w USA przyniosły one zaskakujący efekt: Belvedere i Chopin stały się modnymi trunkami, pitymi w najelegantszych lokalach, kupowanymi przez najzamożniejszych Amerykanów. Wrażenie robiły zarówno efektowne butelki, jak też ich zawartość. Amerykanie zaczęli rozsmakowywać się w polskiej wódce, w barach na Manhattanie ...