POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 26 (2199) z dnia 1999-06-26; s. 86-88

Społeczeństwo

Piotr Pytlakowski

Koła Mroza

Cykliści reklamują kiełbasy i rozsławiają imię szefa - to niewątpliwe zyski, ale czy równoważą się z kosztami? - Nie ma prostych odpowiedzi - mówi Wojciech Mróz - ale z bilansu jestem zadowolony. - Mróz? - zastanawia się mieszkaniec Borka Wielkopolskiego (między Jarocinem i Lesznem). - To słowo brzmi wyjątkowo ciepło.

Zakłady mięsne Wojciecha Mroza to lokalny potentat. Na 2,5-hektarowym terenie w kompleksie nowoczesnych budynków (białe elewacje, sterylna czystość) pracuje ponad 400 osób (w całej firmie ponad 700). Ale imperium nie ogranicza się do produkcji wędlin. Spółka Auto-Mróz sprzedaje Fiaty i Iveco. Agro-Mróz handluje środkami do produkcji rolnej. Inna firma produkuje wyroby betoniarskie. Do rodziny Mrozów należą trzy gospodarstwa rolne o powierzchni ponad tysiąc hektarów. - Produkują ponad 15 tys. tuczników rocznie - mówi Wojciech Mróz - ale to kropla w morzu potrzeb, skoro co dzień w naszych zakładach ubijamy 800 świń.

  • Kolarz zawodowiec (kolarstwo profesjonalne w pigułce)

W 1998 r. obroty firm Mrozów przekroczyły 200 mln zł, a zysk netto wyniósł 10 mln. Na inwestycje przeznaczono 20 mln zł. Między innymi na kolarzy. Grupa kolarska "Mróz" powstała w 1995 r. Jej roczny budżet przekracza 2 mln zł. - To dużo, jak na nasze możliwości - mówi Wojciech Mróz. - Pozyskaliśmy ...