POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 13 (2901) z dnia 2013-03-27; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Świat

Kolej na pół

Chiny nie mają już ministerstwa kolei. Władze podzieliły tego największego w kraju pracodawcę: sieć torów (100 tys. km tras, w tym 9400 km superszybkich) i regulację ruchu przejęło ministerstwo transportu, a komercyjnymi przewozami zajmie się nowa firma państwowa – China Railway Corp. Gdy na pekińskiej siedzibie ministerstwa zmieniano szyld, setki byłych pracowników płakało. Ministerstwo było dla nich wszystkim – miało własne przedszkola, szkoły i szpitale. W Chinach były kolejowe sądy, prokuratorzy i policja. W latach 50. „kolejowi żołnierze” walczyli w wojnie koreańskiej i doprowadzili komunistyczną cywilizację do Tybetu i Xinjiang. Kolej miała ponad 2 mln pracowników, czyli więcej niż chińska armia żołnierzy, i porównywalny budżet, a także gigantyczne długi jako spadek po dekadzie forsownego rozwoju. Nowa struktura ma zacząć na siebie zarabiać. Ale najpierw zarobił kto inny. Pretekstem dla podziału ministerstwa stało się aresztowanie szefa kolei Liu Zhijun, który na łapówkach miał zarobić 152 mln dol. Likwidacja była błyskawiczna – od przedstawienia projektu do ...