POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 51 (2989) z dnia 2014-12-17; s. 76-78

Świat

Piotr Kowalczuk

Kolosalny biznes

Mecz AS Roma kontra FC Barcelona w rzymskim Koloseum? Antyczna arena może już niebawem powrócić do swoich pierwotnych funkcji.

Pomysł rzucił znany profesor archeologii Daniele Manacorda: „Powinniśmy przywrócić Koloseum godność, którą mu odebraliśmy”. Minister kultury Dario Franceschini do idei się zapalił, sceptykom rzucił na Twitterze: „To się da zrobić. Trzeba tylko wyobraźni i odwagi”, a fachowcom zlecił, by przygotowali ekspertyzy. Natychmiast rozpętała się ogólnonarodowa dyskusja, co pokazywać w Koloseum. Konserwatyści starli się z rewolucjonistami.

Ci pierwsi uważają, że w grę wchodzić może wyłącznie sztuka z najwyższej półki, najlepiej nawiązująca do antyku, a więc antyczne tragedie i komedie, dramaty napisane później, ale traktujące o starożytności (choćby Szekspir). Mowa jest też o recytacji poezji i prozy poświęconych Rzymowi (Goethe, Lord Byron, Zola, Stendhal, Sienkiewicz etc.) i oczywiście o koncertach muzyki poważnej, a nawet wystawianiu oper. Takie wpuszczanie kultury wyłącznie wysokiej do Koloseum uchroni majestat monumentalnego gmachu przed zalewem wszechogarniającego kiczu.

Inni argumentują, że z zadęciem przesadzać nie można i lepiej dla wszystkich, też dla kieszeni, byłoby przywró...