POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 8 (2389) z dnia 2003-02-22; s. 34-37

Kraj / Skąd Lepper ma pieniądze

Mariusz JanickiAgnieszka Zagner  [wsp.]Igor T. Miecik

Kombajn Samoobrona

Czym przede wszystkim jest dzisiaj Samoobrona? Partią polityczną, związkiem rolników, klubem parlamentarnym? Ile ma naprawdę dywizji, jak jest finansowana – na tych pytaniach kilkunastu zbyt dociekliwych posłów Samoobrony połamało sobie zęby. Lepper się ich pozbył i nadal rządzi niepodzielnie, a od pieniędzy Samoobrony innych trzyma z daleka.

Samoobrona nie daje o sobie zapomnieć. Znowu próbuje organizować blokady na drogach – do tego ma związek. Zapowiada też wielką ofensywę antyunijną przed czerwcowym referendum – tutaj dobra jest partia. W Sejmie ugrupowanie Leppera jest wciąż głośne i dobrze widoczne, a przewodniczący pokazuje się wszędzie, gdzie go wpuszczą. W obstawie swoich paladynów Lepper jawi się nadal jak posąg z brązu (również ze względu na sztuczną opaleniznę).

Popularność ugrupowania oscyluje na poziomie kilkunastu procent. Daje to poczucie potęgi, zwłaszcza na naszym mikrym partyjnym rynku. Czy jednak równie mocna jest Samoobrona w terenie? Jak jest naprawdę z jej liczebnością, w jaki sposób dzieli się na partię i związek, gdzie jest silna, a gdzie słaba? Działacze samorządowi Samoobrony rozrabiają w radach, rozbijają koalicje, wprowadzają swoich członków na wszystkie możliwe stanowiska w gminach i sejmikach, a inni przyjmują to za oczywistość – działa magia obecności Samoobrony w parlamencie i groźba przyjazdu przewodniczącego. Ugrupowanie Leppera jest w&...