POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 22 (2909) z dnia 2013-05-27; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj

Juliusz Ćwieluch

Komendant bez prawa jazdy

Nadinspektor Krzysztof Gajewski, pierwszy zastępca komendanta głównego policji, często opisywany jest na policyjnych forach. Podwładni na różne sposoby komentują fakt, że zwierzchnik drogówki nie ma prawa jazdy.

Juliusz Ćwieluch: – Panie komendancie, czy pan zawsze jeździ przepisowo?
Nadinspektor Krzysztof Gajewski, zastępca komendanta głównego policji: – Po pierwsze, nie mam prawa jazdy.

Zabrali panu?
Nie, nie zabrali. Kurs na prawo jazdy zdałem, bo taki był wymóg ukończenia szkoły policyjnej. Natomiast nie odebrałem tego dokumentu, ponieważ za kierownicą nie czuję się najpewniej i nie ciągnie mnie do jeżdżenia samochodem. Jeżdżę na rowerze.

Od ponad roku podlega panu również drogówka. Nie kusi pana, żeby pokazać podwładnym, że pan też potrafi?
Odpowiadam nie tylko za drogówkę, ale również za główny sztab policji, biuro operacji antyterrorystycznych, przewodników psów, policję wodną – a nie jestem komandosem, przewodnikiem psa służbowego czy motorowodniakiem. Jestem policjantem. Ale nie uważam, żeby prawo jazdy było mi niezbędne do zarządzania siłami policyjnymi.

Ale w Gdańsku jako komendant miejski jeździł pan służbowym skuterem.
Jeździłem skuterem, który miał pojemność i prędkość ograniczoną konstrukcyjnie tak, aby można był...