POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 43 (2424) z dnia 2003-10-25; s. 20-22

Temat tygodnia / Policja i polityka

Janina Paradowska

Komendant na komendę

Polityka można zabić gazetą, policjanta nie – ta fraza Krzysztofa Janika, użyta w obronie komendanta głównego policji, zrobiła w ostatnich dniach zawrotną karierę. Policjanta łatwo jednak zabija polityka. Losy komendantów dobitnie tego dowodzą.

Afera starachowicka zagnieździła się w naszym życiu publicznym niczym potwór w wodach jeziora Loch Ness. Nikt z komentujących i wypowiadających się na ten temat nie wie, jaki jest jej rzeczywisty rozmiar, gdyż toczące się śledztwo jest tajne. Trudno więc zweryfikować, czy rację mają ci, którzy mówią o prowincjonalnym charakterze sprawy (gdzie w grę wchodzi trochę narkotyków, kilkadziesiąt sztuk broni i trochę materiałów wybuchowych), czy też jest to sprawa jakiejś wielkiej przestępczej grupy powiązanej z miejscowymi władzami. Na razie starosta i wiceprzewodniczący rady powiatu siedzą w areszcie nie za przynależność do grupy, ale za próby wyłudzenia odszkodowań samochodowych i nikt jeszcze publicznie nie oznajmił, że zostali do sprawy gangu przypisani.

To co oznajmiono publicznie (za pomocą przecieków oczywiście) i co wywołało polityczny kryzys, to kilka zdań, których sedno sprowadza się do tego, że członkowie grupy zostali ostrzeżeni, że źródłem informacji o planowanej akcji Centralnego Biura Śledczego być może wiceminister spraw wewnętrznych Zbigniew Sobotka oraz ż...