POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 44 (2627) z dnia 2007-11-03; s. 22-24

Kraj / To trzeba zrobić!

Janina Paradowska

Kominiarki zdjąć

Niewielkie zainteresowanie wzbudzają spekulacje, kto może zostać ministrem finansów czy gospodarki, ale przyszłość Mariusza Kamińskiego i CBA znalazła się na czołówkach wszystkich mediów.

Donald Tusk zdecydowanie mówi: najpierw audyt CBA, by zobaczyć, co tam się działo, potem decyzje. Pytanie tylko, kto ten audyt miałby przeprowadzić, bo zwycięska ekipa zawsze będzie podejrzewana o chęć politycznego odwetu. W tym przypadku zaś rwetes będzie wyjątkowo duży. Już się zresztą rozpoczął za sprawą Jarosława Kaczyńskiego, który kwestię nienaruszalności CBA zdaje się stawiać równie wysoko jak suwerenność kraju. Cała kampania wyborcza ustawiona została przez PiS tak, że zaciętość i determinacja w walce z korupcją ma być probierzem wiarygodności Tuska jako premiera. I to będzie mu na każdym kroku wypominane przez silną dziś opozycję.

Centralne Biuro Antykorupcyjne niczym zresztą szczególnym nie zaskoczyło. Od momentu uchwalenia ustawy (a poparła ją także PO) wiadomo było, że tworzy się rodzaj policji politycznej, w której łatwo może dojść do wynaturzeń. Dano jej potężne narzędzia do pracy operacyjno-rozpoznawczej i ingerencji w sferę polityki. Nie zobowiązując jednocześnie do działań profilaktycznych, rozpoznawania zagrożeń korupcyjnych w tworzonym prawie, przeglą...