POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 22 (3212) z dnia 2019-05-29; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Ewa Siedlecka

Komisje na pedofilię

Fundacja Nie lękajcie się, PO oraz rząd zapowiadają powołanie komisji, które rozliczą pedofilię. Która propozycja jest najsensowniejsza?

Projekt PiS sprowadza się do powołania państwowej komisji badania pedofilii we wszystkich środowiskach zawodowych mających do czynienia z dziećmi. Krytykuje się ją za to, że w istocie zmierza do rozmycia problemu pedofilii wśród księży. I taki jest zapewne zamiar PiS, które tak się przykleiło do Kościoła, że teraz musi go bronić, bo inaczej na partię spadnie odium współwiny. Jednak sam pomysł badania zjawiska wykorzystywania dzieci we wszystkich instytucjach wychowawczych, także leczniczych, wydaje się zaczerpnięty ze – stawianej za wzór także przez Fundację Nie lękajcie się – australijskiej Królewskiej Komisji ds. Odpowiedzi Instytucji na Wykorzystywanie Seksualne Dzieci. (W ogłoszonym dwa lata temu raporcie końcowym z jej prac stwierdzono, że blisko 70 proc. sprawców wywodzi się właśnie z instytucji wyznaniowych, głównie z Kościoła katolickiego). Australijską komisję powołał rząd, a jej członkami byli prawnicy – sędziowie i prokuratorzy w stanie spoczynku, zatem osoby niezależne od nikogo. Mieli duży budżet, więc mogli swobodnie powoływać ekspertów z róż...