POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 39 (2724) z dnia 2009-09-26; s. 30-32

Kraj

Edyta Gietka

Komu bije dzwon

Mówicie, że życie jest po to, by latać na moto, i że nie byłoby po was krzyży na drogach, gdyby niedotlenieni kierowcy aut patrzyli w lusterka.

Gdy wiosną zaczęliście sezon, przy skrzyżowaniach zawisły billboardy. Na motocyklu jedzie marchewka, hasło: „Idzie wiosna. Będą warzywa. Użyj wyobraźni!”. Zdenerwowało was, że znów psy się rozszczekały. Napisaliście list do Komendy Głównej Policji: „To uwłacza naszej godności. Większość będzie kojarzona z warzywami, wyzutymi ze wszelkich emocji, bezdusznymi masami mięśni i organów, z których inni będą mieli pożytek jedynie po wypadku”. Mówiliście, że to autor pomysłu z warzywniakiem nie ma wyobraźni, gdyż obraził tych, którzy mieli pecha i już nie polatają, takich jak Janusz Świtaj. W 1990 r. kupił sobie nowy motor, założył katanę z napisem Speed Demon i nie wyhamował. Dwa lata temu prosił o eutanazję, gdyby ojciec, czuwający nad respiratorem, umarł przed nim. Należy ich przeprosić. Na piśmie.

Byliście zdenerwowani, a w stanie zdenerwowania nie latacie prędkością spacerową. Pisaliście na forach, że opinia jest jak dupa, każdy ma swoją. Kampanię z warzywami wycofano.

Zaczynacie sezon na ...

Zmory-motory?

Pod patronatem POLITYKI zostanie zorganizowana debata policji z fanami ścigaczy. Po raz pierwszy naprzeciw siebie staną przedstawiciele obu środowisk, aby porozmawiać o problemie. Więcej szczegółów na: www.polityka.pl/debata