POLITYKA

Piątek, 26 kwietnia 2019

Polityka - nr 14 (3053) z dnia 2016-03-30; s. 16-18

Polityka

Malwina Dziedzic

Komu ciąży aborcja

Po rewolucji instytucjonalnej nadchodzi czas rewolucji moralnej. A zacznie się od spełnienia postulatów katolickich fundamentalistów.

Konserwatywni radykałowie, potocznie zwani obrońcami życia, tylko czekali na pretekst, by w nowej kadencji Sejmu domagać się od polityków PiS realizacji wcześniejszych obietnic. Tak jak przewidywaliśmy, Jarosław Kaczyński stał się zakładnikiem walczących z aborcją tzw. prolajferow, którym w przedwyborczej gorączce udzielił wsparcia (POLITYKA 39/15). Głosowanie w poprzedniej kadencji za obywatelskim projektem zaostrzającym prawo aborcyjne nic wówczas PiS nie kosztowało, gwarantowało za to przychylność Kościoła i środowisk katolickich. Cenę za tamten populistyczny gest przyjdzie zapłacić partii Kaczyńskiego w najmniej sprzyjającym momencie.

Choć sam pomysł całkowitego zakazu przerywania ciąży podoba się wielu posłom partii rządzącej, jednak – jak można usłyszeć – to nie jest czas na otwieranie kolejnego frontu walki. PiS przejmuje instytucje państwa, walczy z Trybunałem Konstytucyjnym, Brukselą, zmaga się z krytyką kolejnych środowisk, do tego ma na głowie organizację Światowych Dni Młodzieży i szczytu NATO. Gorący spór o aborcję to ostatnia rzecz, której obecna władza potrzebuje. Dlatego politycy PiS pró...