POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 10 (3049) z dnia 2016-03-02; s. 4

Z życia sfer

Sławomir Mizerski

Koń arabski a sprawa polska

Rząd Beaty Szydło dokonał właśnie dobrej zmiany w dziedzinie konia arabskiego. W tym celu odwołał dyrektorów stadnin, które się o tego konia troszczą i reprezentują jego interesy. Rząd uznał, że pod ich kierownictwem koniowi arabskiemu było za dobrze, co doprowadziło do pogorszenia sytuacji zwykłych koni, które zamiast brać udział w prestiżowych aukcjach, musiały pracować w polu i ciągnąć fury z sianem, a dzieci tych koni nie miały szans na znalezienie się w renomowanych stadninach bogatych szejków.

Zdaniem ministra rolnictwa problem z koniem arabskim polega na tym, że na skutek wieloletnich zaniedbań posiada on bardzo dużo krwi arabskiej i z tego powodu jest koniem gorszego sortu. Rząd zamierza upuścić arabom trochę złej krwi, a powstałe niedobory uzupełnić bliską nam krwią konia rasy wielkopolskiej i rodzimego żubra. Ministerstwo Kultury, Sztuki i Dziedzictwa Narodowego planuje także odtworzenie wielkiego kasztana wszechpolskiego – rasy, która w opinii historyków z IPN od wieków zamieszkiwała polską ...