POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 9 (2544) z dnia 2006-03-04; s. 38-40

Gospodarka / Duże – piękniejsze?

Adam Grzeszak

Koncern Polska

Nie ma dnia bez zapowiedzi łączenia państwowych firm: Poczty Polskiej z PKO BP, Orlenu z Grupą Lotos, elektrowni ze spółkami dystrybucyjnymi. Panuje przekonanie, że przyszłość polskiej gospodarki należy do wielkich państwowych konglomeratów. Co by tu jeszcze połączyć?

Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, czytając doniesienia o planach połączenia państwowych spółek telekomunikacyjnych ma wrażenie powrotu do przeszłości. Przecież to słynny KOT Kaczmarka! KOT, czyli Krajowy Operator Telekomunikacyjny, był pomysłem pierwszego ministra skarbu w rządzie Leszka Millera Wiesława Kaczmarka. Przewidywał skonsolidowanie wszystkich aktywów telekomunikacyjnych pozostających w rękach spółek Skarbu Państwa – Tel-Energo, NOM, Telbanku, NASK, Telekomunikacji Kolejowej, Telefonii Dialog, a być może również Polkomtela. Zadanie stworzenia KOT, który miał być pomysłem na przełamanie monopolu Telekomunikacji Polskiej, powierzono właśnie Andrzejowi Arendarskiemu, w owym czasie prezesowi spółki Tel-Energo (zarządzającej siecią łączy telekomunikacyjnych należących do Polskich Sieci Elektroenergetycznych).

– To była świetna koncepcja. Potwierdzały to analizy specjalistów – zachwyca się Arendarski. – Szkoda, że się nie udało jej zrealizować.

Na przeszkodzie stanęły partykularne interesy. Kolejarze powiedzieli, że swojej sieci telekomunikacyjnej nie oddadzą, bo to zagraża bezpieczeństwu na torach. NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa) nie bardzo wiadomo, do kogo należy, więc ...