POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 18 (2703) z dnia 2009-05-02; s. 85

Kultura

Dorota Szwarcman

Koncert nierealny

Czy Orkiestra Symfoniczna YouTube, która wystąpiła niedawno w nowojorskiej Carnegie Hall, wyznaczyła nowy etap w historii wykonawstwa?

Fenomen YouTube, platformy internetowej, na którą każdy, kto się zarejestruje, może wrzucić filmik, postrzegany jest przez konserwatystów jako śmietnisko, a przez obrońców praw autorskich – jako wylęgarnia piractwa. Fakt, można tu znaleźć wszystko, od rejestracji domowych wydarzeń z życia internauty po fragmenty lub całość arcydzieł sztuki filmowej i muzycznej.

Organizatorom serwisu zależy, by postrzegano go także jako forum, społeczność, a zarazem środek stymulacji kreatywności. Dlatego organizują konkursy w różnych dziedzinach. Orkiestra YouTube to pierwszy taki projekt w dziedzinie muzyki poważnej. Muzycy z całego świata, od 14 roku życia, profesjonaliści lub amatorzy (ale czytający nuty, ponieważ trzeba było przygotować utwór obowiązkowy z nut ściągniętych z Internetu), w grudniu i styczniu przesyłali zarejestrowane własne wykonania utworu obowiązkowego oraz dowolnego.

Chiński kompozytor Tan Dun, kinomanom znany z muzyki m.in. do filmu „Przyczajony tygrys, ukryty smok”, napisał kompozycję konkursową, którą w październiku nagrała London Symphony Orchestra pod batutą kompozytora; nagranie wrzucono na YouTube w celach poglądowych. Utwór nazywa się szumnie „Internet ...