POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 14 (2292) z dnia 2001-04-07; s. 68-69

Społeczeństwo / Technika

Stanisław Mrówczyński

Koniec inteligentnego idioty

Kwantowe komputery będą prawie tak inteligentne jak my

Komputer, choć powszechnie uważany za symbol nowoczesności, jest w istocie prostym liczydłem, tyle że niezwykle rozbudowanym i bardzo szybkim. Prawdziwie inteligentnym urządzeniem będzie dopiero komputer kwantowy, który, wykorzystując fizyczne prawa mikroświata, podoła zadaniom dla obecnych komputerów zupełnie niewykonalnym.

Moc obliczeniowa nowo wyprodukowanego komputera ulega podwojeniu w ciągu zaledwie 18 miesięcy. Ten niezwykły postęp uzyskuje się bardzo prostymi w istocie metodami. Zwiększa się mianowicie liczbę tranzystorów procesora i układów pamięci komputera. Wymaga to miniaturyzowania tych elementów, ich coraz większego zagęszczania. Nie można powiększać rozmiarów procesora czy układów pamięci, gdyż wydłużałoby to czas potrzebny na przesyłanie sygnałów między poszczególnymi częściami i spowalniało pracę komputera. Jednak miniaturyzowanie i zagęszczanie półprzewodnikowych obwodów nie może odbywać się w nieskończoność. Gdy rozmiary złącz i tranzystorów staną się porównywalne z wielkością atomów, przestaną one działać wedle dobrze poznanych zasad klasycznej fizyki. Kwantowe prawa mikroświata dadzą znać o sobie, wprowadzając fundamentalną przypadkowość w funkcjonowanie całego urządzenia. Osiągnięcie tej granicy miniaturyzacji – co przypuszczalnie nastąpi w ciągu najbliższej dekady – będzie oznaczało kres klasycznych komputerów. Dalszy postęp wymagał będzie wypracowania odmiennych kwantowych zasad działania maszyn ...