POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 6 (2691) z dnia 2009-02-07; s. 38-43

Raport

Wawrzyniec Smoczyński

Koniec wiadomości

Już niedługo pożegnamy papierowe dzienniki, a telewizje informacyjne będziemy nosić w kieszeni. Czy to koniec słowa pisanego? I jaki świat szykują nam nowe media?

Janis Krums nie jest dziennikarzem. Prawdę mówiąc, sprzedaje odżywki dla kulturystów na Florydzie. Traf chciał, że 15 stycznia był w Nowym Jorku i płynął promem przez rzekę Hudson, gdy za oknem zobaczył dryfującego Airbusa z setką ludzi na skrzydłach. Krums wyjął iPhone’a, zrobił zdjęcie i twittnął je do Internetu. Twitter to nowe narzędzie komunikacji, rodzaj bloga, tyle że złożonego z wpisów długości esemesa, które łatwo nadać z telefonu. Sprzedawca odżywek zatelegrafował: „Samolot wpadł do Hudson. Jestem na promie, który zgarnie pasażerów. Dom wariatów”.

Przez kilkanaście minut znajomi Janisa Krumsa wiedzieli więcej niż CNN. Czołowe kanały informacyjne rzuciły się relacjonować katastrofę, ale wpadły w pułapkę – zdane na nieostry obraz z kamer przemysłowych na brzegu, nie wiedziały nawet, czy ktokolwiek przeżył. Redaktorzy przetrząsali sieć, poszukując relacji naocznych świadków, aż w końcu znaleźli twitt Krumsa. Nim dopłynął do brzegu, był najbardziej poszukiwanym gościem stacji telewizyjnych i autorem zdjęcia na ...

Sieć w natarciu

@ z Internetu korzysta dziś 1,3 mld ludzi

@ przeciętny internauta spędza w sieci 38 godz. miesięcznie, oglądając 1600 stron

@ poświęcając każdej średnio 50 sek.

@ codziennie przybywa półtora miliona stron

@ 6 z 10 najbardziej uczęszczanych stron w Internecie istnieje krócej niż 4 lata

Załączniki

  • Liczba sprzedanych egz. na 1000 dorosłych

    Liczba sprzedanych egz. na 1000 dorosłych