POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 2 (2486) z dnia 2005-01-15; s. 74-77

Społeczeństwo / Miodowicz, ojciec i syn

Ewa Winnicka

Konstanty z Alfredem w tle

Konstanty Miodowicz: ekstremalny alpinista, integralny antykomunista, zbuntowany syn prominentnego działacza schyłku PRL. W III RP też prowadzi życie specjalne: służby, kontrwywiad, teraz – orlenowska komisja śledcza.

Z racji doświadczenia śledczego i nerwów jak postronki – w orlenowskiej komisji śledczej miał być tym, kim Jan Rokita przy sprawie Rywina. Ćwierć wieku temu, w czasach krakowskiego Niezależnego Zrzeszenia Studentów, pacyfistycznego ruchu Wolność i Pokój oraz Solidarności Konstanty Miodowicz był jednym z nielicznych partnerów Rokity, pod względem intelektu i erudycji.

Teraz w komisji śledczej Miodowicz odznacza się dość oryginalną elokwencją. Frazy stosuje zawiłe, nieco przesiąknięte językiem służb, odległe od zaleceń doradców, by mówić 40 sekund i zakończyć wybuchową pointą. Leszkowi Millerowi podczas przesłuchania zafundował metaforę z dramatem Henryka II w tle. Żałuje, że publika jest nieczuła na rzucanie obecnych zdarzeń na szersze historyczne tło: – Osobiście odczuwam silną odpowiedzialność za słowo. Do tego stopnia, że w obecności kamer pozostaję spięty.

Otacza go nieco mityczna aura. Od listopada 1990 r. aż do końca 1995 r. był szefem zarządu kontrwywiadu w Urzędzie Ochrony Państwa. Lojalny wobec ministra spraw wewnętrznych Andrzeja Milczanowskiego (...