POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 4 (2589) z dnia 2007-01-27; s. 17

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Jacek Żakowski

Konta do kontroli

Premier zapowiedział urealnienie lustracji majątkowej funkcjonariuszy publicznych m.in. poprzez objęcie nią nowych kategorii osób i ich małżonków nawet wówczas, gdy w małżeństwie istnieje rozdzielność majątkowa. Wszystkie oświadczenia mają być dostępne publicznie, co pozwoli uruchomić realne mechanizmy kontroli społecznej, a pochodzenie posiadanego majątku ma być ujawnione, co w intencji rządu ma pomóc w wyłapaniu tych, którzy dorobili się w sposób niezgodny z prawem. Pomysł byłby niezły, gdyby była szansa, że procedura – jak choćby w Skandynawii – zostanie potraktowana poważnie, czyli że kompetentne urzędy profesjonalnie przeanalizują uzyskane dane i wyciągną z nich racjonalne wnioski. Obserwując przebieg lustracji agentów trudno w to jednak uwierzyć. W atmosferze stworzonej przez lustracyjną histerię bardziej prawdopodobne jest, że dzika lub półdzika lustracja majątków zajmie wkrótce miejsce wypalającej się lustracji agenturalnej. Tak jak dwa lata temu prawie wszyscy krytycy obozu lustracyjnego byli „agentami” lub „podejrzanymi o agenturalność”, choć dziś trudno w „ubekistanie” znaleźć tuzin znanych szerszej publiczności prawdziwych agentó...