POLITYKA

Sobota, 23 lutego 2019

Polityka - nr 48 (2221) z dnia 1999-11-27; s. 24-26

Kraj

Piotr Pytlakowski

Konto specjalne

O Komisji Likwidacyjnej RSW całkiem by zapomniano, gdyby nie drobiazg - okazało się, że ma na koncie pokaźną sumkę, ponad 60 mln zł. Szef Komisji zaproponował, aby przeznaczyć je dla Polskiej Agencji Informacyjnej. Minister skarbu zareagował pozytywnie - mianował pomysłodawcę prezesem PAI.

Od października Krzysztof Czabański pobiera apanaże z dwóch źródeł: jako przewodniczący Komisji Likwidacyjnej i jako prezes PAI. Sądząc z topografii łączenie funkcji nie powinno mu stwarzać trudności. Komisja zajmuje budynek przy ul. Bagatela 14, PAI mieści się przy Bagateli 12. Ale natrafił na inne przeszkody. Przez kilka tygodni jego kandydaturze sprzeciwiał się szef rady nadzorczej PAI Andrzej Gelberg (redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność"). Spór był nieczytelny, bo zarówno Gelberg jaki i Czabański związani są z AWS i postrzegani jako zaufani ludzie Mariana Krzaklewskiego. Konserwatywny tygodnik "Nowe Państwo" określił całą sprawę mianem kłótni w awuesowskiej rodzinie i zacytował opinię anonimowego rozmówcy: "Chodzi o to, kto będzie sprawował kontrolę nad rozdysponowaniem pieniędzy po Komisji Likwidacyjnej".

Andrzej Gelberg w swoich wypowiedziach odżegnywał się rzecz jasna od tak przyziemnych powodów. Wyjaśniał, że ma na myśli jedynie względy natury formalnej. Zgodnie ze statutem PAI prezesa zarządu tej instytucji można mianować jedynie na wniosek rady nadzorczej. A rada miała innego kandydata na prezesa. W końcu konflikt zażegnano, rada nadzorcza uznała Czabańskiego. Wtajemniczeni sądzą, ż...