POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 21 (2655) z dnia 2008-05-24; s. 84-85

Nauka

Agnieszka Krzemińska

Kopytem wybite

Najpierw był zwierzyną łowną, potem kazano mu ciągnąć wóz. Jako wierzchowiec stał się bogiem, symbolem prestiżu i towarzyszem w bitwie. Rzadko które zwierzę miało taki wpływ na rozwój cywilizacji jak koń.

Piękno rozwianej grzywy, cienkie pęciny, smukłą szyję, zgrabny chód, prędkość, siłę i wdzięk tych eleganckich zwierząt człowiek zauważył już w paleolicie. Pojawiające się jako motyw w sztuce naskalnej i plastyce figuralnej 20 tys. lat temu wizerunki koni świadczą o znakomitej znajomości ich anatomii. Zanim człowiekowi udało się okiełznać konia, a potem go udomowić, minęły tysiące lat.

Jego dziko żyjący przodkowie w ciągu 50 mln lat przeszli przemianę od żywiącego się liśćmi leśnego zwierzęcia wielkości kota do okazałych, trawożernych i szybkonogich mieszkańców stepów. Genetyczne zmiany umożliwiły koniom przystosowanie do nowego środowiska – smukła budowa ciała ułatwiała im ucieczkę przed drapieżnikami, a życie w stadach dawało większe poczucie bezpieczeństwa.

W Europie koń pojawił się ok. 500 tys. lat temu. W środkowym paleolicie był duży i ciężki, pod koniec paleolitu pojawiły się małe gatunki o sporej głowie, krótkiej ...